Nasi na prowadzeniu Mistrzostw Europy

Od środy 23 stycznia w Beskidzie Niskim trwają Mistrzostwa Europy w Adventure Racing. Na starcie stanęło 10 zespołów z Polski i zagranicy. Cała trasa rajdu ma blisko 500 km, a zawodnicy pokonują ją non-stop i w całości na orientację – pieszo, na rowerach, biegówkach i konno.

Po blisko 40 godzinach ścigania czołowe zespoły pokonały już 80 km pieszo, 200 km na rowerze i zaliczyły kilka spektakularnych zadań specjalnych, na czele ze zjazdem linowym z zabytkowej wieży ratusza w Bieczu. Jak dotąd pogoda – mimo że zimowa – dopisuje zawodnikom: jest kilka stopni poniżej zera, nie ma świeżych opadów ani wiatru, choć zalegające masy śniegu nie ułatwiają nikomu zadania.

Zawody wkraczają powoli w decydującą fazę – zespoły rozciągnęły się już na trasie i jasno widać kto będzie walczył o samo ukończenie zawodów, a kto o zwycięstwo. W czwartek wieczorem nasz zespół uzyskał ok. 2 godzin przewagi nad drużyną rosyjską, z którą ściga się od samego początku mistrzostw. Kolejne zespoły tracą do teamu Salewa Trailteam przynajmniej kolejne 2-3 godziny. Polacy są w dobrej formie – zarówno fizycznej jak i psychicznej – i konsekwentnie przemieszczają się na kolejne punkty kontrolne, przez co z optymizmem można patrzeć na ich szanse na zwycięstwo. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że przed drużynami jeszcze prawie 200 km (w tym prawie 100 km na biegówkach), tak więc wszystko się może jeszcze wydarzyć! Ostateczne rozstrzygnięcia poznamy zapewne w sobotę koło południa.