Ruszyły Mistrzostwa Europy w AR

Pierwszy dzień minął zespołom startującym na trasie Mistrzostw Europy w Adventure Racing dość pracowicie. Po 7 km prologu mieli do pokonania 40 km trekking. Choć początkowo większość zespołów napierała wspólnie, to już po kilku godzinach stawka zaczęła się rozciągać. Zespół Salewa Trailteam ukończył trekking na 3 miejscu, tracąc ok. 30 minut do prowadzącego zespołu estońsko-łotewsko-czeskiego (nr 5) i ok. 20 minut do teamu rosyjskiego (nr 6). Wszyscy zgodnie przyznają, że śnieg na trasie jest dość mocno męczący i bezlitośnie wyciąga siły…a to tak naprawdę nadal początek ścigania! Na przepaku w Bieczu do wykonania były 2 zadania specjalne: zjazd z zabytkowej wieży ratusza i bieg na orientację z GPSem. Salewa Trailteam wykonali oba zadania szybko i sprawnie, dzięki czemu odrobili 10 minut straty do drugiego zespołu. Nieprzyjemne spotkanie z murem (i to nie takim psychologicznym jak na maratonie, ale z prawdziwym, twardym) zaliczył na biegu po Bieczu Łukasz Warmuz…miejmy nadzieję, że nie będzie odczuwał jego efektów w dalszej części rajdu. Przed zespołami długi, całonocny odcinek rowerowy (ok. 130 km). Ekipa Salewa Trailteam miała na jego początku przynajmniej 30 minut przewagi nad kolejnymi zespołami. Pogoda nie jest najgorsza – jest kilka stopni mrozu, nie pada, a drogi (przynajmniej te asfaltowe) są dość dobrze przejezdne.