Sportovia Trailteam już na Kostaryce

Dosłownie za 3 dni na Kostaryce rozpoczną się Mistrzostwa Świata w Adventure Racing, w których weźmie udział nasz zespół – Sportovia Trailteam. Choć organizatorzy cały czas próbują utrzymać jak najwięcej informacji o trasie zawodów w tajemnicy, dziś poznaliśmy kilka nowych szczegółów. Wygląda na to, że twórcy rajdu wzięli sobie do serca obietnice sprzed kilku miesięcy o „najbardziej ekspedycyjnych rajdzie w historii Mistrzostw Świata” i poprowadzili trasę możliwie z dala od cywilizacji.

Oto co wiemy:

W poniedziałek o 4 rano cała świta (zespoły, dziennikarze, organizatorzy, goście – w sumie kilkaset osób) wyruszy z San Jose w stronę granicy z Panamą, gdzie o 14 nastąpi początek zawodów. Zwrot „na granicy” należy potraktować zresztą dość poważnie – start ulokowano dokładnie przed posterunkiem granicznym.

Na pokonanie całej trasy wyznaczono limit 9 dni, a zwycięzcy spodziewani są po 6-7 dobach. Trasa rajdu została podzielona na 3 sekcje, a całość ma 815 km (jak dodają organizatorzy – nie licząc błądzenia). Zespoły otrzymają dokładne mapy pierwszej części dopiero tuż przed startem, co akurat nasi zawodnicy przyjęli z zadowoleniem. Zgodnie ze słowami organizatorów, zawodnicy przed startem rajdu będą mieli „pewne pojęcie” o kolejności dyscyplin i długości poszczególnych odcinków, ale już np. lokalizację mety poznają dopiero przed ostatnią częścią rajdu. Wiadomo jedynie, że będzie ona położona ok. 2 godziny jazdy samochodem od stolicy.

SONY DSC

Antonio de la Rosa i Alexander „Pongo” Baker – odpowiedzialni za przebieg trasy – w czasie piątkowego spotkania z mediami

Po starcie zawodnicy pobiegną ok. 1 km do skrzyń ze sprzętem, złożą rowery i wyruszą na 7-8 godzinny etap rowerowy. Na razie nie wiemy jeszcze co będzie kolejną dyscypliną, za to wiadomo, że po ok. 2 dniach od startu będzie jedyny, obowiązkowy, 4 godzinny postój dla wszystkich teamów. Po nim rozpocznie się druga, chyba najbardziej wymagająca część rajdu – górski trekking, który z pewnością oddzieli chłopców od mężczyzn. Najlepszym zespołom powinien on bowiem zająć poniżej 40 godzin. Co więcej, trasa na tym odcinku pobiegnie przez rezerwaty zamieszkiwane wyłącznie przez Indian (ok. 1% całej populacji Kostaryki). Wstęp na te tereny jest bardzo mocno limitowany, nie wiadomo nawet jeszcze ilu dziennikarzy zostanie wpuszczonych do rezerwatu.

Jutro (w sobotę) rano odbędzie się spotkanie z zespołami – prawdopodobnie organizatorzy zdradzą więcej informacji o trasie. Podobno ważnym elementem tej odprawy będzie „szkolenie z węży”, czyli jak ich unikać, na co uważać i co robić w przypadku ugryzienia…

SONY DSC

Polski zespół w czasie próbnego rozstawiania żagla

Dzisiejszy dzień minął zawodnikom Sportovia Trailteamu na szykowaniu sprzętu, kompletowaniu drobiazgów i wstępnym pakowaniu. Po małych zawirowaniach z rowerami – jak to zwykle bywa przed rajdem – czegoś brakowało, a coś nie działało – w końcu udało się je doprowadzić do oczekiwanego stanu. Trochę czasu poświęcili też na próbne rozkładanie żagli w dmuchanym kajaku, którym będą pływali w czasie zawodów. Mimo sporego zmęczenia i wciąż odczuwanej zmiany czasu, humory i nastroje w zespole dopisywały przez cały czas. Na koniec, już wieczorem, zarejestrowali się i przeszli kontrolę wymaganego sprzętu. Dzięki wrodzonemu czarowi i zaradności przeszli ją w raptem 10 minut, choć organizatorzy podchodzili do tematu bardzo poważnie:

SONY DSC