TRANSVULCANIA — 38 godzin do startu

 

Kasia dotarła już na La Palmę. Dzisi­aj zal­iczyła krótkie roz­b­ie­ganko. Jeszcze przez wyjaz­dem zdążyliśmy złożyć krót­ki filmik, z którego dowiemy się nieco o przy­go­towa­ni­ach i o tym czego obaw­ia się nasza zawod­nicz­ki. Dla tych, którzy wolą czy­tać niż oglą­dać, poniżej przy­go­towal­iśmy prozą to co Kasia powiedzi­ała do kamery.

 

Już za kil­ka dni bieg TRANSVULCANIA na wyspie La Pal­ma o dłu­goś­ci 83km i przewyższe­niu 4500 metrów. Trasa prze­b­ie­ga głównym grz­bi­etem wulkan­icznym, z połud­nia wyspy w Faro del Fuen­caliente do Los Llanos de Ari­dane. Pokony­wać będziemy także najwyższy szczyt Roque de Los Muchachos.

W przy­go­towa­ni­ach do biegu duży nacisk położyłam na trenowanie długich jed­nos­ta­jnych pod­biegów pod górę. Spędz­iłam wiele tren­ingów week­endowych trenu­jąc w górach, a także akli­maty­zowałam się spędza­jąc kilka­naś­cie godzin na wysokoś­ci powyżej 2000 metrów.

Tem­per­atu­ry pod­czas zawodów będą zde­cy­dowanie wyższe od tych, które doświad­czyłam pod­czas tren­ingów. Śred­nia tem­per­atu­ra będzie pewnie w okoli­cach 24–25o, cho­ci­aż z uwa­gi na to, że będziemy wbie­gać na wysokość 2400 metrów, u góry może być zde­cy­dowanie chłodniej.

O Trans­vul­canii już ter­az mówi się jako o jed­nym z najlepiej obsad­zonych biegów ultra w tym sezonie. Na star­cie między inny­mi takie gwiazdy jak Kil­ian Jor­net, Iker Kar­rera, Geoff Roes, Scott Jurek czy Anna Frost.

Najbardziej obaw­iam się ostat­nich 24 kilo­metrów biegu. Najpierw przez 18 kilo­metrów zabójczy zbieg z najwyższego szczy­tu Roque de Los Mucha­chos, 2000 metrów w dół po dość tech­nicznym tere­nie, a potem, na koniec, na dobi­cie 300 metrów pod­biegu pod górę.

Na pewno nie będzie łat­wo, ale mam nadzieję, że uro­ki trasy złagodzą męczące chwile. Trzy­ma­j­cie więc kciu­ki 12 maja!

 

Zaprasza­my do kibi­cow­a­nia! Start w sobotę o 7:00 pol­skiego czasu.