TRANSVULCANIA – mrozu nie było

 

Są przynajmniej dwa powody, dla których tegorocza TRANSVULCANIA na długo pozostanie w pamięci zawodników i kibiców: fenomenalny wynik Anny Frost i upały, które przyczyniły się do wielu dramatycznych chwil. Z czasem 6h58’44” zawody wygrał Dakota Jones, przed Andy Symondsem (7h00’35”) i Kilianem Jornet (7h09’54”). Ten ostatni dobiegł na metę ostatkiem sił. Wycieńczony padł na ziemię. Kroplówką musiano niestety reanimować wielu zawodników. Mogło się jednak wydawać, że upały i  trudna trasa nie robiły wrażenia na zwyciężczyni wśród kobiet. Anna Frost, która przygotowując się do biegu spędziła na La Palmie ponad 4 tygodnie, pobiła dotychczasowy rekord o prawie 2 godziny! Z czasem 8h11’31” wpadła na metę na 13 miejscu w klasyfikacji generalnej, dając niewątpliwie do myślenia wielu gwiazdom męskiego biegania ultra. Podobno pod koniec niekończącego się podbiegu, który pokonywała w towarzystwie pretendentów do zwycięstwa – Geoffa Roesa i Sebastiena Chaigneau, powiedziała pozostawiając zawodników za sobą: „Sorry, guys, I have to go.” :) Na drugim miejscu zawody ukończyła Nuria Picas (8h51’59”), 18 minut przed Nikki Kimball.

Niestety nasza zawodniczka, Kasia Zając nie zdołała ukończyć tych trudnych zawodów. Podczas zbiegu z najwyższego szczytu wyspy – Roque de Los Muchachos (2426m) z objawami udaru i odwodnienia musiała wezwać pomoc. Brawa należą się dla organizatorów za przeprowadzenie szybkiej akcji. Kasia szybko też powróciła do formy, jednak jak zwykle w takich chwilach pozostał niedosyt i rozważania nad tym czego zabrakło w przygotowaniach i podczas biegu. Najważniejsze jednak, że zwyciężył rozsądek i wszystko dobrze się skończyło.

Pełne wyniki na stronie organizatora. Wyniki biegu głównego: Ultramaraton general.

Poniżej galeria zdjęć z zawodów. Foto: Mikae Helsing i Piotr Kosmala