Konkurs — wygraj srebrnego Eddyego podczas MTB Trophy

W czwartek rusza MTB Tro­phy — 4‑dniowe ści­ganie w doborowym między­nar­o­dowym gronie w Beski­dach. To już pią­ta edy­c­ja tej renomowanej imprezy. Trasa liczy łącznie ok. 270km i 10.000 metrów w pionie.

W tym roku na star­cie pojaw­ią sie zawod­ni­cy aż z 19 kra­jów. KTM TRAIL­team będzie reprezen­towany przez Justynę Frączek star­tu­jącą w kat­e­gorii K3. Justy­na zwyciężyła w tej kat­e­gorii 3 lata temu pod­czas jej jedynego wys­tępu w MTB Tro­phy. „Boję się wyś­cigu. Jestem dobrze przy­go­towana, ale pogo­da może zaskoczyć. Podob­nie jak orga­ni­za­tor, ser­wu­jąc niespodziewanie dodatkowe 10km czy 1000m w pionie :)”.

Justy­na weźmie też udzi­ał w rywal­iza­cji teamów MIX. Wspól­nie z Adamem Biewald i Markiem Witkiewiczem będą tworzyć zespół KTM TRAIL­team VENUTTO.

A my trady­cyjnie zaprasza­my na KONKURS. Wystar­czy na naszym face­bookowym fanpage’u zapro­ponować miejsce, które w klasy­fikacji gen­er­al­nej i pod­czas poszczegól­nych etapów zdobędzie Justy­na oraz zespół KTM TRAIL­team VENUTTO. Typy na koń­cowy wynik przyj­mu­je­my do 12:00 w czwartek, na poszczególne etapy moż­na je odd­awać do godziny star­tu (12:00 w czwartek, 9:00 w pozostałe dni). W naszym rankingu za trafną odpowiedź w klasy­fikacji gen­er­al­nej przyz­namy 5 punk­tów, za praw­idłowe wyty­powanie wyniku eta­pu – 1 punkt. Jeśli więk­sza ilość uczest­ników zabawy zdobędzie taką samą ilość punk­tów, wylo­su­je­my spośród nich ostate­cznego zwycięzcę.

Do wygra­nia… prawdzie sre­bro! :) Mamy właś­ci­wie dwie nagrody:
— teamowy buff – za praw­idłowe wyty­powanie wyników Justyny Frączek w kat­e­gorii K3
sre­brny „Eddy” – za praw­idłowe wyty­powanie wyników zespołu KTM TRAIL­team VENUTTO w kat­e­gorii Team Mix

Więcej infor­ma­cji o kolekcji Venut­to zna­jdziecie na stron­ie pro­du­cen­ta.

Intere­su­ją­cy trail­er Beskidy MTB Trophy

Opis etapów zapoży­c­zony ze strony zawodów

1 ETAP, SKRZYCZNE (07.06.2012)
66km, 2320m w górę
Każ­da trasa w okoli­cach najwyższego szczy­tu Beskidu Śląskiego — Skrzy­cznego jest prak­ty­cznie ide­al­na dla zawod­ników biorą­cych udzi­ał w MTB Tro­phy. Skrzy­czne nie starze­je się, nie traci na wartoś­ci, ponieważ z roku na rok te oko­lice radykalnie zmieni­a­ją swój wygląd. Pow­sta­ją nowe dro­gi, znika­ją lasy, otwier­a­ją się nowe panoramy, niespo­tykane do tej pory na tak wielką skalę.
Całkowicie nowy odcinek pow­stał w opar­ciu o kilkuk­ilo­metrową stokówkę, tym razem od strony wschod­niej — opasającą pas­mo Baraniej Góry. Tym razem znane i utarte leśne ścież­ki ubo­ga­cono o nowe odcin­ki, których wiek­szość sprawi prawdzi­wym góralom wiele satys­fakcji. Etap dość krót­ki, ale w 100% MTB. Zakrę­cone sin­gle i szutrów­ki po czeskiej stron­ie prze­chodzą w tech­niczne ścież­ki i stro­mizny. Zero kom­pro­misów, w sam raz na dobrą roz­grzewkę przed kole­jny­mi etapami.

2 ETAP, JAVOROVY (08.06.2012)
80km, 2800m w górę
Etap 2 to stary — nowy kierunek jazdy w pię­ci­o­let­niej już his­torii Beskidy MTB Tro­phy. Po krótkiej prz­er­wie ponown­ie na trasie zagoś­ci słyn­ny, czes­ki zjazd ze szczy­tu Javorovego. Tech­niczne, wąskie i zdradli­we “agraf­ki” niejed­ne­mu bikerowi pokaza­ły już “miejsce w szeregu” …

3 ETAP, RYSIANKA (09.06.2012)
69km, 2478m w górę
Na przestrzeni ostat­nich pię­ciu lat Wiel­ka Racza dzierżyła nieprz­er­wanie koronę “królewskiego eta­pu”. Odcinek w kierunku Hali Rysian­ka najpraw­dopodob­nie zbliży się “kul­towoś­cią” do doty­chcza­sowej królowej Beskidy MTB Trophy.

4 ETAP, WIELKA RACZA (10.06.2012)
74km, 2805m w górę
Wiel­ka Racza dzierży nieprz­er­wanie koronę “królewskiego eta­pu”. Doty­chczas jedynie pro­jekt zdoby­cia Klim­c­zo­ka zbliżył się niebez­piecznie blisko i zagroz­ił “detron­iza­cją”. Zapo­b­ie­ga temu zestaw tras zaw­ier­a­ją­cych wszys­tkie naj­ciekawsze ele­men­ty z poprzed­nich edy­cji: Ochodzi­ta, Sołowy Wierch, Skalan­ka, a następ­nie czer­wonym szlakiem, treś­ci­wy wjazd na Wielką Raczę. Ten kierunek, odwrot­ny jak do tej pory, daje więk­szą radość jazdy po wąs­kich, krę­tych i eksponowanych leśnych singlach “Wor­ka Raczańskiego”.
Wracamy także na odcinek graniczny, w kierunku Schro­niska na Przeg­ibku. Wyma­ga­ją­cy tech­nicznie “kawałek” będzie zaw­ier­ał kil­ka pode­jść, jed­nakże późniejsza satys­fakc­ja ze zjaz­du w kierunku Ryc­er­ki wyna­grodzi trudy “butowa­nia”.