Agnieszka zdobywa Rowerową Koronę Gór Polski

 

Agniesz­ka Kor­pal jako pier­wsza oso­ba w Polsce zdobyła Rowerową Koronę Gór Pol­s­ki. Udało jej się tego dokon­ać w ciągu 15 dni i 14 godzin, kiedy to prze­jechała 1650 km, wjeżdża­jąc po kolei na każdy z 28 szczytów Korony Gór Pol­s­ki. Nie na wszys­tkie moż­na było oczy­wiś­cie wjechać, ale Agniesz­ka zsi­adała z roweru tylko tam, gdzie było to naprawdę konieczne.

Trasa wiodła od Łysi­cy w Górach Świę­tokrzys­kich do Wysok­iej Kopy w Górach Izer­s­kich. Przed wyprawą moż­na było pomóc Agnieszce, korzys­ta­jąc z PLANERA – nowej funkcjon­al­noś­ci ser­wisu TRAIL.PL — i wyz­nacza­jąc opty­mal­ny wari­ant poko­na­nia drogi.

Wyprawa miała bard­zo wielu zwolen­ników reko­r­du Agniesz­ki, ale również byli i tacy, którzy kwes­t­ionowali tech­niczne „wjechanie” na wszys­tkie szczy­ty. Fak­ty­cznie, nie zawsze było to możli­we. Np. na Rysy, ze względów bez­pieczeńst­wa, Agniesz­ka zdołała jedynie wnieść dwa koła roweru. Równie wiele wąt­pli­woś­ci dostar­czył fakt zdoby­cia poz­wole­nia na wjazd row­erem na obszar Parków Nar­o­dowych. Agniesz­ka postanow­iła jed­nak się nie pod­dawać i nadal wal­czyć o swo­je, wzbudza­jąc tym zain­tere­sowanie mediów.

Zawod­nicz­ka musi­ała wykazać się bard­zo dobrą kondy­cją fizy­czną i niezłom­nym hartem ducha, które pomogły zre­al­i­zować jej to, co sobie skrupu­lat­nie zaplanowała. Pod­czas wyprawy nie brakowało dni, kiedy z nie­ba lał się nieziem­s­ki żar, po których sza­le­jące burze zrzu­cały konary drzew tuż pod jej stopy. Jed­nym z najwięk­szych dra­matów był wjazd na pią­ty szczyt – Wysoką, gdzie Agniesz­ka wchodz­iła bez szlaku, po drodze napo­tyka­jąc bari­erę skał. Jed­nakże nic jej nie zła­mało i 3 lip­ca 2012, chwilę po 22:00, wraz z kilko­ma kibi­ca­mi, zamel­dowała się na Wysok­iej Kopie.

Agniesz­ka o swo­jej wypraw­ie: „Wylałam lit­ry potu, ale nie żału­ję ani kro­pel­ki, to była wspani­ała przy­go­da. Jestem taka szczęśli­wa, że się udało!… Dzięku­ję wszys­tkim, którzy trzy­mali za mnie kciu­ki! Nawet nie wiecie ile dodawało mi to sił.” Pozy­ty­wny dop­ing i wiara we własne możli­woś­ci pomogła Agnieszce zdobyć Koronę Gór Pol­s­ki, dzię­ki czemu stała się inspiracją na wielu innych, którzy myślą o podob­nych osiągnięciach.