ARWC – odprawa, defilada i prolog

 

Dzień przed startem nie był już tak sielankowy. Kolejna garść szczegółów rano podczas odprawy kapitanów. Znowu organizatorzy podkreślali, że bardzo kurczowo będą się trzymać regulaminu a za wszelkie odstępstwa należy liczyć się z surowymi karami. Chwilę później, podczas odprawy dla mediów i osób podążających za zespołami, zostało zakomunikowane, że wszelkie pytania i komunikacja z zawodnikami na trasie muszą odbywać się w języku angielskim (ewentualnie francuskim) i zawsze w towarzystwie organizatora czy sędziego. Pod karą natychmiastowej i bezdyskusyjnej dyskalifikacji zespołu jest przekazywanie informacji mogących mieć wpływa na przebieg rywalizacji. Krótko po starcie otrzymamy komplet map z całą trasą (zawodnicy będą otrzymywać je w pakietach na kolejne etapy zawodów) jednak nie mamy możliwości przemieszczania się na własną rękę. Zawsze musimy pozostać w grupie dziennikarzy więc może być trudno udokumentować fotką czy filmem zmagania na trasie naszych napieraczy.

Podczas ważenia beczek i skrzyń na poszczególne przepaki nie w tylko w naszym przypadku konieczne było zrezygnowanie z dodatkowej wody, jedzenia czy ubrań, które mogą okazać się kluczowe, zwłaszcza podczas nocy lub gdyby nastała kiepska pogoda. Wydaje się to dużo – 2 beczki po 40kg każda (pusta waży ponad 10kg), 2 suche worki po 20kg, jedna skrzynia 28kg i 4 skrzynie z rowerami o łącznej wadze nie większej niż 28kg każda – jednak trzeba pamiętać, że to sprzęt dla 4 osób na 6-8 dni ścigania po górach. Sędziowie wykazali się raczej nietypową jak na Francuzów precyzją, każdy kilogram ponad dozwoloną wagę musiał zostać usunięty z przekazywanej skrzyni czy beczki.

Kolejnym punktem programu była defilada. Po przemarszu ekip przez miasteczko masowy start do krótkiego biegu na orientację. Trasę prologu należało pokonać w nie więcej niż 45min jednak uzyskany czas i miejsce miały zadecydować o minucie startu w sobotę. Po zaliczeniu dwóch punktów w tłumie innych ekip i stratą kilku minut w oczekiwaniu na podbicie punktu, nasi postanowili zmienić kierunek zaliczania trasy. Ostatecznie z czasem 26’50” uplasowali się na 19. pozycji co oznacza, że start zasadniczy rozpoczną 9’30” po pierwszym zespole (30” straty za każde miejsce).

Rano o 4:00 wszystkie teamy wyruszą rowerami na dojazdówkę do startu etapu pieszego. Ten rozpocznie się o 6:00 w kolejności zgodnej z wynikami prologu (http://www.raidinfrance.com/wp-content/uploads/2012/09/R%C3%A9sultats-Prologue-Officiels4.pdf). Wtedy też rozpoczną się Mistrzostwa Świata w Adventure Racing 2012.